Od tygodnia Madzia budzi się mniej więcej punktualnie o 3.30 nad ranem. Wcale nie gotowa do zabawy, bo widać że chce spać. Wcale nie głodna, bo przy cycu niemal od razu zasypia... I jak tu zrozumieć młodego człowieka? Potrafi tak męczyć się po 2 h, a potem odsypia do 9. No i znów problem ze spaniem o 11, trzeba się nakombinować żeby zasnęła. Ech, oby ten dziwny zwyczaj szybko przeszedł.
Dawno nie pisałam żadnych przepisów, więc dziś będą dwa, bardzo proste.
Kisiel owocowy, np. truskawkowy (po 4 miesiącu - zależnie od owoców)
Sok lub kompot truskawkowy (u mnie jeszcze zapasy z zeszłego roku), ok. 200ml
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
Kilka truskawek (mam jeszcze mrożone)
Ewentualnie woda
Banan, miód, cukier gdyby było zbyt kwaśne.
Odlewamy 1/4 soku, zaś pozostały zagotowujemy. Jeśli tego wymaga rozcieńczamy go wcześniej wodą. Do zimnego płynu dodajemy mąkę, dokładnie mieszamy. Truskawki kroimy na takie kawałki jakie pasują naszemu dziecku. Do gotującego soku wlewamy rozprowadzoną mąkę i zagotowujemy. Na koniec dodajemy owoce. Jeśli kisiel jest zbyt kwaśny słodzę go rozgniecionym bananem, ale jeśli ktoś używa można cukrem lub miodem.
Taki kisiel z powodzeniem można zrobić już 4, 6 miesięczniakowi. Oczywiście nie z truskawek, a z jabłek. Jabłka wtedy trzemy na papkę.
Uwaga! Kisielem łatwo poparzyć malucha, więc trzeba go dokładnie ostudzić.
Ryż zapiekany (po 4/6 miesiącu)
Brązowy ryż
Słodkie jabłko
Woda
Jajko lub samo żółtko (albo wcale)
Cynamon (po 8 miesiącu)
Ryż gotujemy do miękkości w wodzie. Dodajemy do lekko przestudzonego jabłko starte na tarce, jajko (lub samo żółtko, lub pomijamy), ewentualnie cynamon. Wykładamy do naczynia do zapiekania. Pieczemy w temperaturze 160 stopni przez 30min. Dla maluszka blendujemy na papkę, dodajac wody. Dla starszaka podajemy w takiej postaci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz