czwartek, 13 marca 2014

Filcowe truskawki

Tak bardzo bym chciała, by doba trwała ze 3 godzinki dłużej, albo by wynaleziono sen w pigułce... Notorycznie brak mi czasu, a tu tyle planów, pomysłów i marzeń do realizacji. Niedługo wracam do pracy, niedługo roczek, a w głowie wciąż pełno.
Marzy mi się wykonanie filcowego jedzonka, poczyniłam też pierwsze kroki, gdyż wybieramy się z wizytą do pewnej dwu i pół-latki, dla której mógłby być to fajny prezent. Powstały więc truskawki filcowe. Jedna od razu stała się magnesem na lodówkę i zabawką Madzi/kotów.
Truskawki nie są trudne w wykonaniu, a większość pracy trzeba zrobić w rękach, ale myślę, że warto. Z resztą oceńcie sami :)


1 komentarz: