Wczoraj moja dziewczynka skończyła 5 miesięcy, czyli jak ja to mówię obchodziła małe urodzinki.
Jakie mamy osiągnięcia na tym tym etapie? Na topie są teraz wszelakie przewracania - z brzucha na plecy, z pleców na brzuch, nawet w trakcie przewijania. Dominuje pozycja na brzuszku, której jeszcze do niedawna nie znosiła. Stópki na stałe zagościły w menu. Ściąga skarpetki i ssie paluszki. Jeśli chodzi o język nadal króluje bzium, brum, grrr, ale też wszelkie piski, wiski i buczenie. Dodatkowo nauczyła się tak śmiesznie mlaskać jakby w buzi miała cukierka i robi to tak wiarygodnie, że wczoraj wystraszyła babcię. Babcia wpadła w panikę - ona coś ma w buzi, ona coś je... Do siadania się garnie, choć ostatnio tak ją zauroczyły przewroty, że trochę mniej chce siadać. Jak leży na brzuchu to podciąga pupę do góry i próbuje pełzać. Wychodzi jej jedynie obracanie się wokół własnej osi. Sprawnie sięga po wszystko co jest w zasięgu jej rączek, nie istotne co to jest. Zauważyła istnienie kotów, które trąca i próbuje uchwycić. Czasem jej się udaje ku niezadowoleniu kotów. Bardzo chętnie je z łyżeczki. W dzień śpi przy cycu, niestety... Może mieć w buzi smoka, ale cycuś przy policzku musi być. Wieczorem zasypia samodzielnie w kołysce.
Na liczniku 6700g, 72cm długości. Idziemy do przodu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz