Po wczorajszych przygodach na basenie zaczęłam się zastanawiać skąd u mojego malucha aż taka odwaga do wody. Obserwowałam inne dzieci w jej wieku i większość miała obawy, czy choćby dystans. Moja teoria jest taka, że prawdopodobnie moje dziecko nie ma żadnych złych skojarzeń, czy wspomnień związanych z wodą i kąpielą. Niemowlak zwykle potrzebuje kilku tygodni zanim zaakceptuje wanienkę, oraz cały proces mycia. U nas obyło się bez tego, gdyż kąpiemy we wiaderku. Uprzedzę komentarze nie zorientowanych - nie w zwykłym wiadrze, tylko w specjalnym przeznaczonym do kąpieli. Czym się różni taka kąpiel od zwykłej, w wanience? Przede wszystkim pozycją dziecka. We wiaderku jest to pion, a dziecko układa się tak jak układało się w brzuszku mamy. Rączki i nóżki ma przy sobie, a nie jak w przypadku klasycznej kąpieli, odrzucone. Zanurzając w ten sposób dziecko czuje się bezpieczne, bo odbywa się to stopniowo, zaczynając od stópek, przez nóżki, pupę i na koniec plecy. Czy i my zanurzając się w wodzie nie czujemy się najlepiej kiedy odbywa się to w taki sposób? Tak zanurzone dziecko nie ma odruchu Moro, ani innych związanych ze strachem. Po za tym aż do chwili kiedy nie poczuje się zadowolone jest mocno trzymane przez opiekuna, samo też może się go trzymać obiema rączkami. W wanience dzieciaki często marzną co również wywołuje dyskomfort, we wiaderku całe ciało zanurzone jest w przyjemnie ciepłej wodzie. Noworodki bardzo lubią czuć coś co je opatula, uspokajają się zawinięte ciasno w rożek, czy kocyk. Przypomina im to czasy z brzuszka. Wiaderko, przez to że otacza dziecko dookoła, powoduje podobne wrażenia - jest ciepło, ciasno i miło.
Wszystko to sprawia, że czas kąpieli jest bardzo przyjemny i nie budzi w dziecku żadnych złych skojarzeń. Wiaderko jest też wygodne dla rodziców - zajmuje mało miejsca, dziecko można umyć w dowolnym pomieszczeniu, np. tam gdzie jest najcieplej, stawia się je na podłodze, a samemu klęka, czy siada obok. Nie wymaga dużo wody. Jest bezpieczne, nie trzeba się obawiać nacisku na miednicę, bo siła wyporu wody jest tak duża, że niweluje ten nacisk. No i można je spokojnie zapakować jadąc na wakacje. A kiedy dziecko dorośnie wiaderko się przyda na pranie ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz