czwartek, 6 lutego 2014

Filcowa kostka sensoryczno-edukacyjna

Niby zimowa pora, choć pogoda wiosenna, a jednak kolorów, smaków wokół wciąż brak. Owoce, głównie z dalekich krajów z lekka mnie przerażają, no i nie smakują zawrotnie. Z tego powodu uszyłam córce kolorową, radosną, filcową - owocową kostkę, z naszymi rodzimymi owocami. Jest duża, ma sporo odstających elementów, a w środku, co bardzo ważne grzechocze. Mała tak poznaje świat - ogląda, smakuje i sprawdza, czy wydaje dźwięk przy potrząsaniu. Jeśli nie, zabawka jest mało interesująca. Naszyłam na niej truskawkę, winogrona, gruszkę, jabłko, śliwkę, wiśnie. Szycie nie zajęło mi aż tak dużo czasu, bo całość szyłam na maszynie, a tylko aplikacje wszyłam ręcznie. Ponieważ jest na niej wiele odstających elementów nie wszywałam już tasiemek.
Produkcja zabawek dla własnego dziecka jest bardzo fajną przygodą, zwłaszcza jak się trafi w wybredny gust małego krytyka. Kostki, które robię mam nadzieję posłużą nam trochę. Za chwilę będziemy się uczyć rozpoznawania kształtów i myślę, że tak będzie przyjemniej niż w książeczce odnajdywać nauczone owoce, zwierzęta itp.
Dodatkowo takie zabawki nie ogłupiają, pomagają rozwijać wyobraźnię, myślenie kreatywne. Nie uderzają w dziecko tysiącem bodźców. No i relaksują mamę ;)

Na koniec wrzucę zdjęcie, a co!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz